Piotr Surowiecki

główna :: moje strony :: blog :: szukaj :: kontakt

Blog subiektywny:
Aborcja a wolność
Prawidłowy podział obowiązków w domu (na 8 marca)
Zmartwychwstanie w praktyce
Wielki Post - ciekawostki i wspomnienia
Katolik lekkoduchem
Czy piekło jest ciekawsze niż niebo?
zobacz wszystkie

Gietrzwałd - jedyne z Polski

(Tekst ukazał się pierwotnie w parafialnej gazetce)

To jedyne oficjalnie uznane objawienia, w których Maryja mówiła po polsku. A co takiego mówiła?

Objawienia w Gietrzwałdzie to jedyne uznane przez Kościół Objawienia Maryjne na terenie Polski. Nie trzeba w nie wierzyć (tak jak w każde tzw. objawienia prywatne), ale oficjalne uznanie ich przez Kościół daje nam pewność, że są one zgodne z naszą wiarą i opierają się na faktach, których nadprzyrodzonego charakteru nie da się wykluczyć. Cóż zatem istotnego chciał nam przekazać Bóg przez Maryję, że posunął się aż do tak nietypowej interwencji?

Gietrzwałd to wieś położona na Warmii, nieopodal Olsztyna. W roku 1877, kiedy miały miejsce objawienia, obszar ten był pod zaborem niemieckim. Trwała walka z polskością i z Kościołem Katolickim, np. w poprzednich latach zamknięto klasztor i ośrodek kultu Maryjnego w pobliskich Łąkach Bratiańskich. W takich okolicznościach Matka Boża ukazuje się dwóm dziewczynkom. Na pytanie "Czego żądasz Matko Boża?" pada bardzo konkretna odpowiedź: "Życzę sobie, abyście codziennie odmawiali różaniec!". Kolejne pytania do Maryi m.in. o trudną sytuację Kościoła i Polaków przynoszą podobne odpowiedzi - jeśli ludzie będą gorliwie się modlić, wówczas sytuacja się odmieni.

Objawienia spotkały się z bardzo pozytywnym przyjęciem na Warmii. Jak pisał miejscowy proboszcz ks. Augustyn Weichsel "nie sama tylko moja parafia, ale też cała okolica stała się pobożniejsza po objawieniach. Dowodzi tego wspólne odmawianie różańca świętego po wszystkich domach, wstąpienie do klasztoru bardzo wielu osób, regularne uczęszczanie do Kościoła". Co ciekawe ksiądz ten był Niemcem i wiele wycierpiał od pruskich władz za przychylny stosunek do objawień.

Czego my możemy się nauczyć z objawień sprzed niemal 150 lat? Myślę, że uogólnione przesłanie z Gietrzwałdu brzmi: w jak trudnej byśmy nie byli sytuacji, to zawsze gorliwa modlitwa jest podstawą, na której muszą się oprzeć wszelkie inne wysiłki.

Piotr Surowiecki
dodano: 24-05-2012, 21:43
aktualizowano: 24-05-2012, 21:43

AKSORZ (10-06-2012, 20:28)

Witam , a co z objawieniami w Licheniu. Skoro nie są one uznane przez kościół to po co stawiano tam bazylikę? Czy w objawienia w Licheniu należy traktować tak samo jak te w Mejugorie?

Piotr Surowiecki (16-06-2012, 19:04)

Szczerze mówiąc nie wiem jak to dokładnie wygląda, ale ponieważ w Licheniu nic niepokojącego się nie dzieje, więc nie ma się czym przejmować. Jest kult MB w pełni zgodny z nauką Kościoła, a to czy objawienia sprzed 200 lat były autentyczne nie ma teraz chyba wielkiego znaczenia i przede wszystkim to już by się chyba tego sprawdzić nie dało. Wiele jest miejsc w Polsce, w których czci się MB, a których historia związana jest z jakimiś cudownymi wydarzeniami bądź objawieniami (np. Wiktorówki). Jeśli nie dzieje się tam nic kontrowersyjnego, a po prostu kwitnie wiara zgodna z nauką Kościoła, to chyba nie ma potrzeby by prowadzić oficjalne procesy kanoniczne w sprawie wydarzeń sprzed lat. Tak mi się wydaje, choć - jak pisałem - nie wiem jak to dokładnie wygląda.

edmund (18-11-2012, 22:06)

w polsce w xx w mielismy 4 wielkich ludzi papieza jana pawla 2,kardynala wyszynskiego,siostre faustyne i ksiedza popieluszke czy to jeszcze malo zeby ukazac sie miala matka boska kto nie wierzy tym ludziom nie uwierzy i matce boskiej ani samemu panu jezusowi







Polecam serwis turystyczny www.psur.pl - Wycieczki po Polsce: propozycje wycieczek (również z małymi dziećmi), porady dla podróżujących przez Polskę, humor, tapety, stawki opłaty klimatycznej.

Wszelkie prawa zastrzeżone, (c) Copyright by Piotr Surowiecki