Piotr Surowiecki

główna :: moje strony :: blog :: szukaj :: kontakt

Blog subiektywny:
Aborcja a wolność
Prawidłowy podział obowiązków w domu (na 8 marca)
Zmartwychwstanie w praktyce
Wielki Post - ciekawostki i wspomnienia
Katolik lekkoduchem
Czy piekło jest ciekawsze niż niebo?
zobacz wszystkie

Dowód na istnienie Boga

Dowodów takich jest wiele, ja jednak chciałem napisać o takim dostrzegalnym dla każdego człowieka i to w każdym momencie. Chodzi o doskonałą harmonię świata, nieprawdopodobną wręcz równowagę, dzięki której tak piękny i niesamowicie skomplikowany świat może trwać i tętnić życiem.

Ten misternie zaplanowany świat, pokazujący nieogarnioną inteligencję, mądrość i gust Stworzyciela, można zaobserwować na każdym kroku. Nawet na serwerach Google'a zabrakło by miejsca by to wszystko opisać, więc przytoczę tylko kilka przykładów.

Poczynając od planet - jak to jest, że Ziemia tak idealnie kręci się wokół siebie i wokół Słońca? Wystarczyłoby przecież, że dzień trwałby ledwie kilka razy dłużej, a wtedy niemożliwe byłoby tak bujne życie, o ile w ogóle jakieś. Niechby też ziemia była nieco bliżej lub dalej od Słońca, a wtedy albo wszystko by się sparzyło albo zamarzło (jak na sąsiednich planetach). W skali ogromnego kosmosu byłyby to zmiany jak przesunięcie stołu w dużym pokoju o milimetry, a tymczasem dla nas byłyby one zgubne.

Schodząc bliżej naszej planety spójrzmy np. na grawitację. Przyciąga nas bezpiecznie do Ziemi, ale też umożliwia chodzenie, podróżowanie (np. latanie samolotem). Gdyby była zbyt słaba, to może jeden mocniejszy skok i groziłaby człowiekowi śmierć, bo już nigdy nie wróciłby na powierzchnię Ziemi? A znowu zbyt mocna przygwoździłaby nas do powierzchni uniemożliwiając sprawne poruszanie się, zdobywanie pożywienia, po prostu życie.

Jak doskonale zaplanowany jest np. obieg wody w przyrodzie! Cały czas ona jest, krąży, paruje, płynie i jest jej w sam raz! Nietrudno sobie przecież wyobrazić, że w nieco innych warunkach mogłaby z naszego globu całkowicie wyparować i istnieć w postaci chmur, bądź też zalać wszystkie lądy. A jeszcze łatwiej sobie wyobrazić, że woda zgromadziłaby się jedynie w wielkich oceanach i jako słona byłaby całkowicie nieprzydatna dla organizmów żywych. Tak jednak nie jest, mamy jeziora i rzeki, które od tysięcy lat nieustannie płyną zamieniając kontynenty w pełne życia krainy.

Cały świat roślin i zwierząt! Wystarczyłby jeden najsilniejszy i drapieżny gatunek, który pożarłby wszystkie inne zwierzęta, a może też rośliny i niezagrożenie się rozmnażał doprowadzając w końcu do katastrofy ekologicznej, kiedy zostałby już tylko właśnie ten jeden gatunek. Tak jednak nie jest, cały czas utrzymuje się różnorodność, która zapewnia wszystkim organizmom życie. Mamy więc różnego rodzaju rośliny, które - tak się akurat składa - mogą stanowić pokarm dla ludzi i zwierząt, a inne służą nam np. w przemyśle (drewno!) czy medycynie. Z kolei zwierzęta stanowią pokarm dla innych, a także uzupełniają nasze odżywianie, a przy tym stanowią dla człowieka ogromną pomoc (np. koń w transporcie, wełna z owcy). To przecież nie jest takie oczywiste, że zwierzęta dają się oswoić, hodować itp.

Wreszcie sam człowiek. Tak dobrze zaprojektowany by przetrwać, bo przecież mogłoby tak być, że np. drobne skaleczenie by nas zabijało albo że mocniejsze machnięcie ręką by ją niszczyło. Czemu nie? Bo jeśli wierzymy w trwającą tysiące lat ewolucję, to nie zdążyłaby ona naprawić tego błędu przed całkowitą zagładą ludzkości. Nie ma jednak takiego problemu, bo nasz organizm doskonale się sprawdza: krew krzepnie by tamować jej upływ, a skóra się odradza, natomiast ból chroni nas przed zniszczeniem ciała.

Człowiek umie spać i to akurat tyle, żeby odpocząć. Bez umiejętności snu człowiek nie mógłby przetrwać. Albo też przekazywanie życie: czy istnielibyśmy, gdyby nowe życie nie wiązało się z piękną przyjemnością? Dziwny zbieg okoliczności, ale bez niego pewnie już by ludzkości nie było.

Widać zatem, że cały świat, poczynając od najmniejszych komórek, poprzez żywe organizmy, aż do planet i nieogarnionego wszechświata, jest bardzo szczegółowo zaplanowany i nawet niewielka, ale nieprzemyślana zmiana mogłaby zniszczyć całe dzieło. To pokazuje, że musi istnieć jakiś jego Stwórca, którego inteligencja przekracza wszelkie ludzkie możliwości. Bo czy możliwa jest tak wielka liczba przypadków jednocześnie? Czyż np. myszka do komputera nie jest czymś trywialnym i prymitywnym wobec skomplikowanego świata, który poznajemy dzięki geografii, biologii i fizyce? Oczywiście, że jest, a przecież to niemożliwe, by stworzyła się sama, z przypadku, bez jakiegoś inteligentnego twórcy, który widział w niej sens i ją wykonał. Nie ma możliwości by nie istniał Byt, który stworzył nasz świat i którego cechy nie pokrywają się w dużym stopniu z chrześcijańskim Bogiem.

Oczywiście ten dowód nie odnosi się do wielu szczegółów wiary katolickiej (np. Zmartwychwstania), ale to już inna bajka i inne dowody.

A na deser cytat z Księgi Mądrości (rozdział 13) o kulcie sił przyrody:

Głupi [już] z natury są wszyscy ludzie,
którzy nie poznali Boga:
z dóbr widzialnych nie zdołali poznać Tego, który jest,
patrząc na dzieła nie poznali Twórcy,
lecz ogień, wiatr, powietrze chyże,
gwiazdy dokoła, wodę burzliwą
lub światła niebieskie uznali za bóstwa, które rządzą światem.
Jeśli urzeczeni ich pięknem wzięli je za bóstwa -
winni byli poznać, o ile wspanialszy jest ich Władca,
stworzył je bowiem Twórca piękności;
a jeśli ich moc i działanie wprawiły ich w podziw -
winni byli z nich poznać, o ile jest potężniejszy Ten, kto je uczynił.
Bo z wielkości i piękna stworzeń
poznaje się przez podobieństwo ich Stwórcę.
Ci jednak na mniejszą zasługują naganę,
bo wprawdzie błądzą,
ale Boga szukają i pragną Go znaleźć.
Obracają się wśród Jego dzieł, badają,
i ulegają pozorom, bo piękne to, na co patrzą.
Ale i oni nie są bez winy:
jeśli się bowiem zdobyli na tyle wiedzy,
by móc ogarnąć wszechświat -
jakże nie mogli rychlej znaleźć jego Pana?

Piotr Surowiecki
dodano: 15-07-2012, 8:22
aktualizowano: 15-07-2012, 19:26

AKSORZ (16-07-2012, 19:39)

Dokładnie się zgadzam. Wszystko wokół jest tak wyważone i zaplanowane że nie ma możliwości aby był to tylko przypadek. Chociażby wynajdować coraz nowsze urządzenia do badania pramaterii i innych niezbadanych jeszcze cząsteczek to według mnie nigdy nie będziemy mieli możliwości poznania źródła stworzenia. Nie jest to możliwe w sposób ludzki jak to niektórzy mówią "organoleptyczny" ... nie ma szans.

Zero logiki (10-08-2012, 22:27)

Wszystko wokół jest tak wyważone i zaplanowane że nie ma możliwości aby był to tylko przypadek. Na przykład wojny na świecie, miliony ludzi umierające w podłych warunkach. Gwałcone kobiety, dzieci, ludzie przerabiani na mydło lub na których robi się nieludzie eksperymenty. To jedynie wycinek tego co dostarczył XX wiek. Dziękujcie dalej Bogu za to, że mając nieograniczone mozliwości, skazuje innych na cierpienie bo ma taki kaprys.

Piotr Surowiecki (12-08-2012, 19:03)

A co to ma do rzeczy? To zupełnie inny temat i pewnie warto o nim porozmawiać, ale w żaden sposób nie podważa przedstawionej powyżej tezy.

bardzociasnaszufladka.pl (17-08-2012, 16:02)

"Poczynając od planet - jak to jest, że Ziemia tak idealnie kręci się wokół siebie i wokół Słońca? Wystarczyłoby przecież, że dzień trwałby ledwie kilka razy dłużej, a wtedy niemożliwe byłoby tak bujne życie, o ile w ogóle jakieś." Wszechświat jest ogromny, więc prawdopodobnym jest, powstanie gdzieś miejsca do życia "Cały świat roślin i zwierząt! Wystarczyłby jeden najsilniejszy i drapieżny gatunek, który pożarłby wszystkie inne zwierzęta, a może też rośliny i niezagrożenie się rozmnażał doprowadzając w końcu do katastrofy ekologicznej, kiedy zostałby już tylko właśnie ten jeden gatunek. Tak jednak nie jest" Tak jednak jest, ten opis pasuje do nas, w ilości gatunków można obserwować tendencję spadkową.

Vann (23-01-2013, 20:38)

Przeczytałem i uważam, że żaden z podanych tutaj przykładów nie może być DOWODEM na istnienie boga. W zasadzie na większość tych argumentów istnieją od kontrargumenty naukowe, które obalają powyższe tezy.

Piotr Surowiecki (24-01-2013, 19:34)

@Vann - taki komentarz w stylu "nie chce mi się pisać, ale coś napiszę" niewiele wnosi. Konkrety proszę!

Klaudia (03-02-2013, 22:30)

Nie zwracalam przedtem tak na to uwagi, ale to wszystko opisane tu przez Ciebie ma sens i splata sie w wyrazista calosc. Jezeli swiat jest tak fantastycznie skonstuowany, to jak wspanialy musi byc Stworca. Dzieki Piotrek.

Hmmm... (10-04-2013, 0:14)

Witam, Fajnie, że masz swoje przemyślenia w tej kwestii. Ja chodź wierzący w Boga, spróbuje podważyć to co tu napisałeś.. Po pierwsze nie ma dowodu an istnienie Boga. Możemy jedynie mówić o pewnych przesłankach i argumentach. Po drugie świat wcale nie jest taki "doskonały" i harmonijny. Zwierzęta już od samych początków zaistnienia życia na naszej planecie muszą walczyć o przetrwanie i wzajemnie ze sobą walczyć. Jedne zwierzęta przy tym bardzo cierpią. Bakterie, choroby, kataklizmy naturalne.. czy Bóg nie mógł zaprojektować świata, tak aby nie było tych niepotrzebnych zjawisk, których ludzkość doświadcza ? To, że świat jest dziełem przypadku wskazuje wyginięcie dinozaurów. Po co Bóg miałby stworzyć dinozaury, a potem je wybić ? te gady cierpiały, czyż nie... Człowiek od samego początku zmagał się z warunkami, jakie przyroda mu stawiała, mało tego musiał walczyć o pożywienie i wystrzegać się drapieżników, musiał walczyć, aby przetrwać, wciąż dostosowując się do otaczającej rzeczywistości. Świat jest zimny, niewspółczujący, w każdej chwili może w nas łupnąć jakaś kometka.

glutaminian sodu (28-05-2013, 1:46)

A jednak trzeba być sadystą by wymyślić i stworzyć świat w którym jedno zwierze pożera inne, zadając przy tym okrutny ból !

Piotr Surowiecki (28-05-2013, 21:56)

@glutaminian Zamysł Boga był inny! Inaczej było w raju, inaczej będzie na końcu czasów. Zło weszło na świat przez grzech pierworodny. A dlaczego Bóg na to pozwolił? Bo dał ludziom ogromny dar - wolność. Gdybyśmy jej nie mieli bylibyśmy bardziej jak roboty. Jesteśmy stworzeni do miłości Boga i człowieka, a prawdziwa miłość nie jest możliwa pod przymusem. Stąd dar wolności, a człowiek źle z niego skorzystał i wpuścił na świat zło.

mru (20-07-2013, 2:33)

"Dowód na istnienie Boga Dowodów takich jest wiele" aha. czyli ile i jakie? :) boga nie ma, bo co to za bóg, który zsyła na niewinne dzieci choroby nowotworowe, wojny itd? religie (z definicji) to zło (wiara w wyimaginowanego przyjaciela), mam nadzieję, że ludzie w końcu to zrozumieją i zaczną żyć w szacunku dla ludzi nie po to, aby 'nabić punkty' na tzw. życie wieczne, ale dla zasady, że żyje się tu i teraz.

Piotr Surowiecki (20-07-2013, 8:46)

@mru To skąd się wziął świat jak Boga nie ma? A odnośnie tych chorób i wojen to jest inny temat, ale chyba się nie zrozumieliśmy, bo ja pisałem o Bogu w rozumieniu katolickim, a ten nie zajmuje się zsyłaniem wojen i chorób.

Piotr Surowiecki (20-07-2013, 8:50)

@mru A co do tych wielu dowodów, to nie widzę powodów, żeby przedstawiać kolejne, skoro nie odniosłeś się nawet do tego pierwszego.







Polecam serwis turystyczny www.psur.pl - Wycieczki po Polsce: propozycje wycieczek (również z małymi dziećmi), porady dla podróżujących przez Polskę, humor, tapety, stawki opłaty klimatycznej.

Wszelkie prawa zastrzeżone, (c) Copyright by Piotr Surowiecki