Piotr Surowiecki

główna :: moje strony :: blog :: szukaj :: kontakt

Blog subiektywny:
Aborcja a wolność
Prawidłowy podział obowiązków w domu (na 8 marca)
Zmartwychwstanie w praktyce
Wielki Post - ciekawostki i wspomnienia
Katolik lekkoduchem
Czy piekło jest ciekawsze niż niebo?
zobacz wszystkie

Ksiądz nie da rady

(tekst ukazał się pierwotnie w gazetce parafialnej)

Jest zadanie! Dla wszystkich parafian z wyjątkiem księdza proboszcza i wikarych.

Zadanie to ma swoje źródła w niezwykłym wydarzeniu, którego doświadczyli apostołowie po zmartwychwstaniu Jezusa. Byli wciąż zalęknieni i niepewni siebie, kiedy nastąpiło zapowiadane przez Jezusa przyjście Pocieszyciela - Ducha Świętego. Od tego momentu zaczyna się odważne głoszenie Ewangelii, chodzenie po różnych krajach i miastach by opowiadać o Jezusie, by chrzcić, by zmieniać ludzkie życie, dawać nadzieję, radość i światło w życiu.

Poprzez tajemnicę Eucharystii i my będziemy uczestniczyli w tym wydarzeniu w Uroczystość Zesłania Ducha Św. Jak zatem powinniśmy to wszystko odnieść do siebie? Proponuję zastanowić się właśnie nad tym czym zajęli się apostołowie (czyli nauczaniem o Jezusie), ale we współczesnym wydaniu.

Nowa Ewangelizacja

Czym jest Nowa Ewangelizacja? Czy chodzi o używanie laptopa z rzutnikiem podczas kazania? W żadnym wypadku! Nowa Ewangelizacja to dotarcie z Dobrą Nowiną do osób ochrzczonych, wychowanych w środowisku mniej lub bardziej katolickim, ale takich, które porzuciły swoją wiarę. Chyba każdy z nas spotkał takie osoby, zresztą wystarczy spojrzeć na statystyki: ok. 90% Polaków jest ochrzczonych, a na niedzielną mszę regularnie uczęszcza zaledwie co trzeci z nas.

Widać zatem, że Nowa Ewangelizacja jest zadaniem głównie dla świeckich. Do tych ludzi ksiądz nie dotrze, bo nie ma ich w kościele. Są za to w naszej rodzinie, w pracy, wśród przyjaciół i znajomych.

Od teorii do praktyki

Jak to robić? Jak głosić Ewangelię wśród ludzi, między którymi żyjemy? Na to pytanie nie ma prostej odpowiedzi, każdy musi sam jej szukać. Oto kilka przemyśleń, które mogą nam w tym pomóc - po części własnych, a po części zaczerpniętych od biskupów Rysia i Dajczaka, którzy mają bardzo świeże spojrzenie na ten temat.

Warto przede wszystkim zastanowić się dlaczego ludzie wzrastający w katolickim środowisku porzucili wiarę. Być może było to efektem braku podstawowej wiedzy religijnej, niezrozumienia pewnych rzeczy, może ktoś zgorszył się grzechami katolików, ale pewnie 99% takich osób nigdy tak naprawdę nie zaprzyjaźniło się z Bogiem, nie odkryło tej wielkiej Miłości, która zmienia całe życie i czyni wszystko nowe. I chodzi o by pomóc Ją im odnaleźć, rozkochać ich w Bogu, a nie wciskać na nich gorset niezrozumiałych dla nich zasad i nakazów.

Możemy np. na wszelkie sposoby namawiać męża, żeby poszedł na niedzielną mszę, możemy zrzędzić młodym, że mieszkają razem bez ślubu i pewnie warto to robić, ale trzeba się raczej zastanowić co takiego się stało w tych ludziach, że nie przeszkadza im brak życia sakramentalnego. Bo to jest klucz do problemu.

Kard. Wyszyński pisał, że "w Kościele ten, kto miłuje, nie ma kłopotu z żadnymi prawami, przepisami i kodeksami karnymi, nawet nic o nich nie wie". I tak rzeczywiście jest! Kto wierzy Bogu ten nie będzie się zastanawiał czy w drugi dzień świąt trzeba iść do kościoła, tylko w skowronkach pobiegnie by być blisko ukochanego Boga.

Na koniec mały rachunek sumienia. Jeśli jestem człowiekiem dobrze uformowanym, wiedzącym dokładnie w co wierzę, umiejącym bronić prawd wiary, to rzeczowa rozmowa z ludźmi oddalonymi od Kościoła może zdziałać cuda. Tylko czy jestem takim człowiekiem?

Piotr Surowiecki
dodano: 25-05-2013, 7:41
aktualizowano: 25-05-2013, 7:41

AKSORZ (12-06-2013, 23:35)

"Czy chodzi o używanie laptopa z rzutnikiem podczas kazania"- Kapitalne :) A więc zgadzam się z tobą. Obecnie jest ogromna potrzeba nowej ewangelizacji tylko problem w tym że w to trzeba włożyć mnóstwo pracy i odrzucić swoje ja. Wiem po sobie bo sam spotykam ludzi który bardzo tęsknią za Panem Bogiem ale do księdza na spowiedź nie pójdą. Okazuje się że nie są oni poranieni przez księdza tylko np. przez swoich rodziców i siedzi w nich ogromny brak przebaczenia. Mi na drodze nowej ewangelizacji najbardziej przeszkadza brak wytrwałości i wiary w to że dana osoba się nawróci. Ja chciałbym widzieć owoce działania Ducha Świętego czyli nawrócenie danej osoby , a to czasami jest dane zobaczyć po latach , a nawet może i nigdy w życiu.







Polecam serwis turystyczny www.psur.pl - Wycieczki po Polsce: propozycje wycieczek (również z małymi dziećmi), porady dla podróżujących przez Polskę, humor, tapety, stawki opłaty klimatycznej.

Wszelkie prawa zastrzeżone, (c) Copyright by Piotr Surowiecki