Piotr Surowiecki

główna :: moje strony :: blog :: szukaj :: kontakt

Blog subiektywny:
Aborcja a wolność
Prawidłowy podział obowiązków w domu (na 8 marca)
Zmartwychwstanie w praktyce
Wielki Post - ciekawostki i wspomnienia
Katolik lekkoduchem
Czy piekło jest ciekawsze niż niebo?
zobacz wszystkie

160 km/h przez miasto

W mojej okolicy powstaje osiedle mieszkaniowe i wczoraj trafiłem na ulotki reklamowe. Najciekawsze są tam przykładowe czasy dojazdu do różnych miejsc.

Według ulotki od osiedla do marketu Selgros dojedziemy w 3 minuty. Według strony mapa.pf.pl jest to ok. 8 km, czyli musielibyśmy jechać średnio 160 km/h, żeby zdążyć w 3 minuty. O skrzyżowaniach i światłach po drodze nie wspominam...

Z kolei do "Pasażu Grunwaldzkiego" mamy dojechać średnio w 5 minut, czyli musielibyśmy jechać ok. 96 km/h. Warto zaznaczyć, że droga ta usłana jest remontami, światłami, skrzyżowaniami i przede wszystkim korkami.

Piotr Surowiecki
dodano: 28-10-2007, 14:34
aktualizowano: 28-10-2007, 14:34

Marcin (21-11-2007, 14:21)

Znakomite! Kolejny przykład, że ludzie od marketingu i reklamy często nabijają nas w butelkę.A przykre jest to, że: (1) przecież można robić _uczciwą_ reklamę i marketing i (2) efekt uboczny jest taki, że nawet, jak ktoś jest uczciwy, to (z początku) mało kto mu wierzy.

(24-11-2007, 15:20)

Nie wiem czy zauważył Pan, że ostatnio, właściwie to od ładnych paru lat, obowiązuje nowa jednostka długości, a ściślej - odległości. Jest to MINUTA! Na wszelkiego rodzaju "drogowskazach" do rozmaitych marketów jest ona obowiązująca. To jest normalny "chłyt maketindoły", że użyję określenia kabaretu "Ani Mru-mru". Podanie odległości w ogólnie przyjętych jednostkach, czyli w kilometrach, odstrasza przeciętnego, ewentualnego klienta! Przecież inaczej brzmi 10 km, a inaczej 6 min. Jadąc 60km/h, czyli 1 km/min, to jest to samo - ale... I tu się zaczyna! Odległość, i to jeszcze na dokładkę w KILOMETRACH, to jest ogromna przestrzeń! A czas! To tylko 6 minut!!! Podobnie jest z tymi odległościami podawanymi w "normalnych" jednostkach. Inaczej czyta się 800 m, a inaczej 0,8 km. W pierwszym przypadku są aż dwa zera po ósemce, zaś w drugim ich nie ma. A że jest miano "km" to już się nie liczy. Warto w takich przypadkach, co ja robię - bom piechur od dawna - przeliczać to w "rozumie" na godziny marszu z prędkością przeciętnego piechura, czyli 5 km/h.







Polecam serwis turystyczny www.psur.pl - Wycieczki po Polsce: propozycje wycieczek (również z małymi dziećmi), porady dla podróżujących przez Polskę, humor, tapety, stawki opłaty klimatycznej.

Wszelkie prawa zastrzeżone, (c) Copyright by Piotr Surowiecki